Audio

Multimedia

Effatha - Otwórz się

Mk 7, 31-37
Głuchoniemy, otwarty słowem i dotknięciem Pana, mógł prawidłowo mówić i rozumiał, co słyszy. Głuchoniemy, zatem ktoś, kto najprawdopodobniej nigdy nie słyszał i nigdy nie mówił. Oprócz zdrowia Chrystus udzielił mu daru rozumienia języka i używania go! Co jednak mówił uzdrowiony - tego nie wiem. Może uwielbiał Boga, a może kłamał...
Tak samo nam Pan podarowuje znajomość dróg Bożych, poprzez Słowo (Biblię) i dotknięcie (Sakramenty, zwłaszcza Eucharystię), choćbyśmy ich dotąd nie znali. Czy nimi pójdziemy, to osobna historia. 
Bo tak naprawdę, „Effatha” skierowane jest nie do uszu i języka, nawet nie do głowy (sposobu myślenia, wiedzy i umiejętności), ale do serca, by przyjęło Miłość i na Nią odpowiedziało.

Przyjąć Słowo w łagodności

Mk 7,1-8a.14-15.21-23
Ludzkie serce jest jak gąbka. Chłonie to, co wpadnie w uszy. Jeśli człowiek karmi się kłamstwem, gniewem, nieczystością i wszelkiego autoramentu brudem, jego serce będzie produkowało plony podobnego sortu.
Nauczyliśmy się żyć w zakłamaniu, udawać ludzi, którymi nie jesteśmy. Och, gdybyśmy słuchali Bożego Słowa równie gorliwie, jak słuchamy serwisów informacyjnych albo polityków, o których wiemy, że nas okłamują, świat wyglądałby inaczej. My wyglądalibyśmy inaczej...

Grzesznik u serca Matki

Homilia ks. Tomasza Nowaczka MIC, prowincjała polskiej prowincji Zgromadzenia, w 109 rocznicę odnowienia marianów, wygłoszone w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, Bolesnej Królowej Polski.

Przylgnięcie do serca Matki, a przez Nią - do serca Jej Syna Jezusa Chrystusa - powinno owocować wewnętrzną przemianą serca i całego życia, zerwaniem z grzechem, z przyzwyczajeniem do grzechu, z przyzwoleniem na grzech. Ta przemiana powinna zaowocować także odkryciem piękna życia, które Bóg daje i o napełnia łaską Ducha Świętego...

Odpocznijcie

Mk 6, 30-34
Zawsze będzie praca dla tych, którzy głoszą Ewangelię. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą głodni Słowa Życia. Apostołowie Jezusa nawet na swoim urlopie zostaną rozpoznani. Ludzie żyjący Bogiem głoszą Ewangelię; robią to i w domu i na wakacjach.
Każdy, kto jest nasycony Bogiem, będzie Nim karmił napotkanych ludzi, a oni rozpoznają Źródło. Karmimy zawsze tym, czym sami żyjemy. Swoją drogą, dzielimy się tym, co dla nas ważne. Jeśli zatem o Bogu nie rozmawiamy, jeśli się Nim z innymi nie dzielimy, to może dlatego, że nie jest On dla nas tak bardzo ważny, że nie jest najważniejszy, że nie On jest Skarbem…

Wystarczy łaski

Mk 6, 1-6
Lekceważenie tego, co - wydaje się - znamy, może doprowadzić do sytuacji, gdy przejdzie obok nas Zbawienie. Nie usłyszymy Słowa, nie doświadczymy uzdrowienia, i nadzieja, która miała nas poprowadzić przez życie, nie obudzi się w sercu. Bóg który nie jest przyjęty pozostawia nas "w naszym własnym sosie". Nie, nie obraża się, ale Jego łaska nie ma jak uzdrowić zatwardziałego pychą serca.
A mimo wszystko, odpowiedzią Chrystusa na to lekceważenie, na odrzucenie i zatwardziałość, jest przebaczenie: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!"

Homilia podczas uroczystości odpustowych w Licheniu

„Kiedy nas Jezusa zaprasza pod krzyż, kiedy nas wzywa do tego, byśmy stanęli pod krzyżem jak Maryja, umocnieni wiarą, pokrzepieni nadzieją i ogarnięci ogromem miłości, to nie po to, by całe to ciernienie, którego doświadczamy znikło. On nie po to wprowadza nas na drogę krzyżową, aby powiedzieć, że ona jest niepotrzebna – zaprasza nas po to, abyśmy weszli w to misterium i pozwolili, aby męka naszego Pana, Jezusa Chrystusa, zaczęła być obecna w nas, tak jak i jej owoce; abyśmy zaczęli wierzyć lecząc złamane serca, i abyśmy pozwolili kochać siebie Bogu i abyśmy sami kochali innych, tak jak On nas kocha”.

poprzednia strona
1234