logo
 

Rys historyczny Zgromadzenia Księży Marianów

Założyciel - św. o. Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński

Odnowiciel - bł. o. Jerzy Matulewicz

Wybitne postaci

bł. Jerzy Kaszyra

bł. Antoni Leszczewicz

Sługa Boży o. Kazimierz od św. Józefa Wyszyński

o. Rajmund Nowicki

o. Krzysztof Szwernicki

o. Wincenty Sękowski

bp Piotr Franciszek Buczys

Sługa Boży o. archimandryta Andrzej Cikoto

Sługa Boży o. archimandryta Fabian Abrantowicz

Sługa Boży ks. Janis Mendriks

ks. Benedikts Skrinda

ks. Władysław Mroczek

br. Bronisław Załuski

ks. Józef Jarzębowski

ks. Zygmunt Trószyński

ks. Władysław Łysik

ks. Marian Wiśniewski

ks. Władysław Lewandowicz

ks. Józef Łuniewski

ks. Eugeniusz Kulesza

bp Czesław Sipowicz

ks. Józef Hermanowicz

ks. Tomasz Podziawo

kard. Vincentas Sladkevičius

ks. Pranas Račiunas

Prowincja Opatrzności Bożej

.


Wydawnictwo PROMIC

Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich

życie zakonne, zakon, zakony, zakony męskie, Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce

Biuro Pielgrzymkowe MARIANUS



Zgromadzenie Księży Marianów

Kim jesteśmy

Sługa Boży o. archimandryta Fabian Abrantowicz

PEŁEN BOŻEJ ODWAGI 

 

Sługa Boży o. archimandryta Fabian Abrantowicz 

 

„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16, 33b). Te słowa Chrystusa musiały mocno intrygować Apostołów. Do dziś dnia zresztą zastanawiają z pewnością każdego, kto pragnie naśladować Chrystusa w życiu zakonnym czy kapłańskim. Naśladować Mistrza we wszystkim, to także naśladować Go w znoszeniu cierpień i przeciwności.

 

Czy zastanawiał się nad tym mariański kapłan, Fabian Abrantowicz, skazany na więzienie i łagry pod pretekstem „czynnej walki przeciwko władzy sowieckiej”? Sądząc po jego postawie, która była wielkim świadectwem przywiązania do Chrystusowego Kościoła – tak. Gotowość do oddania swojego życia za wiarę nie rodzi się w jednej chwili. Do takiego aktu trzeba dojrzewać przez lata wypełnione nieustannym odczytywaniem woli Bożej w rzeczach małych. Takim człowiekiem był właśnie o. Abrantowicz. Trudy dnia codziennego hartowały jego ducha i czyniły z niego nie tylko pasterza dusz ludzkich, ale bojownika o wielkie sprawy Boże. Taki pozostał w pamięci zakonnych współbraci i tych, którzy mieli możność spotkania się z nim.

 

Abrantowicz z pochodzenia był Białorusinem. Urodził się 14 IX 1884 r. w Wereszkowszczyźnie k. Nowogródka. Po ukończeniu szkoły w Nowogródku, w 1900 r. wstąpił do seminarium duchownego archidiecezji mohylewskiej w Petersburgu. Po sześciu latach w tym samym mieście rozpoczął studia w Akademii Duchownej. W 1908 r. przyjął święcenia kapłańskie, a w dwa lata później ukończył studia z tytułem magistra teologii. Po krótkim okresie pracy katechetycznej wyjechał do Belgii, gdzie podjął studia uniwersyteckie w Lowanium, wieńcząc je tytułem doktora filozofii. Powróciwszy do kraju pracował duszpastersko w Petersburgu oraz jako profesor seminarium duchownego.

 

W 1918 r. bolszewicy zamknęli seminarium w Petersburgu. Wówczas to bp Zygmunt Łoziński, ordynariusz niedawno reaktywowanej diecezji mińskiej, postanowił utworzyć seminarium w Mińsku. Zwrócił swą uwagę na zdolnego ks. Abrantowicza i polecił mu zorganizować uczelnię, mianując go rektorem. W dwa lata później seminarium zmuszone było się ewakuować w obawie przed zbliżającymi się bolszewikami.

 

Od 1920 r. ks. Abrantowicz przebywał w Nowogródku. Biskup zlecał mu coraz to nowe i liczne zadania. W końcu powrócił do pracy seminaryjnej w charakterze ojca duchownego i profesora w seminarium w Pińsku, do którego to miasta przeniesiono instytucje diecezjalne.

 

Opatrzność Boża w tych trudnych latach pozwoliła ks. Fabianowi na bliższe zapoznanie się z bp. Jerzym Matulewiczem, odnowicielem zakonu marianów. Wraz z Matulewiczem poznał też mariańskie zgromadzenie, do którego zresztą wstąpiło kilku jego kolegów. Zapragnął i on także wstąpić na drogę życia zakonnego. Sam o. Matulewicz chętnie upatrywał go w mariańskich szeregach. Abrantowicz miał się bowiem okazać niezbędnym w kładzeniu podwalin pod zaistnienie białoruskiego klasztoru marianów. Bp Łoziński dowiedziawszy się o zamiarach ks. Abrantowicza z początku niezbyt chętnie chciał się zgodzić na odejście kapłana, który tak wiele wysiłków wkładał w organizację nowej diecezji. Wreszcie 15 VI 1926 r. udzielił mu zgody na wstąpienie do marianów. Na początku sierpnia ks. Fabian rozpoczął nowicjat w Drui pod kierunkiem innego wybitnego białoruskiego marianina i dawnego kolegi-współpracownika z seminarium duchownego w Mińsku, ks. Andrzeja Cikoty.

 

Sługa Boży o. archimandryta Fabian Abrantowicz 

 

W 1927 r. ks. Abrantowicz złożył śluby zakonne. Pozostał na krótki czas w Drui, gdzie pracował duszpastersko. Nie trwało to długo. Dnia 20 V 1928 r. Stolica Apostolska utworzyła ordynariat dla Rosjan katolików obrządku bizantyńsko-słowiańskiego w Chinach z siedzibą w Harbinie, zaś 31 maja ks. Abrantowicz został mianowany przez papieża Piusa XI ordynariuszem z tytułem archimandryty. Wybór padł na niego z dwóch względów. Papież znał osobiście Abrantowicza i wiedział o jego gotowości pracy w obrządku wschodnim. Znał też idee o. Matulewicza w kwestii pojednania prawosławnych z Kościołem katolickim.

 

Po dłuższym pobycie w Rzymie, w celu załatwienia wszelkich formalności, 29 IX 1929 r. o. Abrantowicz przybył do Szanghaju, gdzie spotkał się z nieoczekiwaną sytuacją – wszystkie katolickie klasztory odmawiały mu z początku gościny w wyniku rozmaitych podejrzeń. Po długiej i wyczerpującej podróży dotarł do Harbinu. Początek jego pobytu w tym mieście był jednym wielkim sprawdzianem wiary. Zamiast oczekiwanych licznych przejść prawosławnych na wschodni katolicyzm – kilkuosobowe grupki wiernych na nabożeństwach, a do tego opłakana sytuacja moralna rodzin i niezbyt sprzyjająca sytuacja materialna, zwłaszcza brak odpowiednich pomieszczeń. Z czasem też zauważał coraz to bardziej antykatolickie nastawienie prawosławnych, ale też nieżyczliwość ze strony społeczności polskiej w stosunku do działalności wśród Rosjan we wschodnim obrządku.

 

Źle przyjmowany, a nawet zwalczany archimandryta nie ustawał jednak w swych duszpasterskich i organizacyjnych wysiłkach. W szczególności widział potrzebę zaopiekowania się rosyjskimi sierotami, dla których w 1929 r. otworzył sierociniec, później przekształcony w Liceum św. Mikołaja. Swoją działalność wychowawczą rozciągał również na dwa zakłady wychowawcze prowadzone przez rzymskokatolickie siostry zakonne. 

 

W 1934 r. o. Abrantowicz udał się do Rzymu, by przed papieżem zdać relację ze swojej działalności. Wówczas to Pius XI wyraził zgodę na otwarcie w Harbinie mariańskiego domu zakonnego wschodniego rytu. Od tego czasu o. archimandryta nie musiał czuć się osamotniony w swoich działaniach. Wspierali go marianie z Białorusi i Litwy. Przy takiej współpracy łatwiej było o większy rozwój misji. Ze szczególnym pietyzmem zabrano się do prowadzenia liceum, które sukcesywnie się powiększało i miało wybitnie ekumeniczny charakter. Ruszyła także działalność wydawnicza. Sytuacja zaczęła ulegać znacznej poprawie.

 

W kwietniu 1939 r. harbiński ordynariusz udał się znowu do Rzymu. Uczestniczył w kapitule generalnej zgromadzenia. Następnie odwiedził marianów w Warszawie, Kownie, Rydze i Wilnie oraz krewnych w rodzinnym Nowogródku. Tutaj zastał go wybuch wojny. Od tej chwili rozpoczął się szereg brzemiennych w nieszczęśliwe skutki wydarzeń. Usiłując przedostać się do Rzymu, postanowił pojechać jeszcze do Lwowa. Tam rozchorował się i przebywał w szpitalu. Gdy wschodnie tereny zostały zajęte przez wojska radzieckie, o. Fabian opuścił szpital, chcąc przejść na stronę polską. W Uchnowie, gdzie przekraczał granicę, został zauważony przez Niemców i zmuszony do zgłoszenia się do sowieckiej straży granicznej. Niedługo po tym fakcie został aresztowany i przekazany NKWD we Lwowie. W rozpoczętym śledztwie zarzucono ks. Abrantowiczowi nielegalne przekraczanie granicy. W toku śledztwa pojawiały się następne zarzuty: szpiegostwa na rzecz Polski, Japonii i Watykanu oraz czynnej walki przeciw władzy sowieckiej.

 

W styczniu 1941 r. został przewieziony do moskiewskiego więzienia na Butyrkach. Po kilku miesiącach przedstawiono mu oskarżenie. Przesłuchaniom ks. Abrantowicza towarzyszyło nieustanne znęcanie się; często bywał nieprzytomny z powodu ciężkich pobić. Świadkowie wspominali jednak jego mężną postawę. Wracając pobity do celi prawie nieustannie się modlił. Pewnego razu, jeden z prześladowców, w czasie „rutynowego” spełniania swego obowiązku, skierował drwiące słowa pod adresem o. Fabiana: „ty masz przecież twego Boga, który robi cuda, dlaczego Go nie poprosisz, żeby cud zrobił, żeby ciebie nie bolało?”. O. Fabian miał na to odpowiedzieć: „mój Bóg pomaga wam w tej chwili mnie bić”.

 

Dnia 23 IX 1942 r. skazano ks. Abrantowicza na 10 lat łagru w Kazachstanie. Nigdy jednak tam nie dotarł. Zmarł w więzieniu na Butyrkach 2 I 1946 r.

 

Gdy o. Fabian był jeszcze młodym kapłanem, rysowała się przed nim piękna i raczej spokojna przyszłość. Działalność w diecezji mińskiej przysparzała mu wiele zaszczytów i godności. Został nawet prałatem i wikariuszem generalnym części diecezji. Spotkanie z przyszłym błogosławionym, o. Jerzym Matulewiczem, przesądziło jednak o jego przyszłym życiu, które miało polegać na tym, czego nauczył się niewątpliwie od samego bł. Jerzego: „dla Kościoła pracować, dla Kościoła cierpieć, dla Kościoła nie wahać się nawet oddać życia”. Nie trudno więc domyślić się jakie uczucia musiały tkwić w sercu o. Fabiana, gdy czytał Chrystusowe słowa z Janowej Ewangelii: „miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”. 

 

Krzysztof Trojan MIC

 

 

Czytaj także:

www.marianie.pl/index.php?page=pages&text=137&sub=43

 

 

Niektóre publikacje nt. o. Fabiana Abrantowicza dostępne w języku polskim:

  • Badura P., Abrantowicz Fabian, w: Grzebień L. (red.), Słownik polskich teologów katolickich. 1918-1981, Warszawa 1983, s. 7. 

  • Bukowicz J., Abrantowicz Fabian (1884-1946), ksiądz, w: tegoż, Świadkowie wiary. Marianie prześladowani przez hitleryzm i komunizm, Warszawa 2001, s. 25-33.

  • Garbiński J., Abrantowicz Fabian (1884-1946), w: Garbiński J., Turonek J., Białoruski ruch chrześcijański XX wieku. Słownik biograficzno-bibliograficzny, Warszawa 2003, s. 6-11.

  • Micewski B., Abrantowicz Fabian, w: Słownik biograficzny katolicyzmu społecznego w Polsce, A-J, Warszawa 1991, s. 1-2.

  • Wojciechowicz M. [Bukowicz J.], Placówka wschodnia w Harbinie, w: Bukowicz J., Górski T. (red.), Marianie 1673-1973, Rzym 1975, s. 244-268.

  • Załuski B., Abrantowicz Fabian, w: Encyklopedia katolicka, t. 1, Lublin 1973, kol. 29.

 

Zachęcamy do upraszania łask za wstawiennictwem o. Fabiana. Wiadomości o uzdrowieniach czy innych łaskach, otrzymanych od Boga za wstawiennictwem o. Abrantowicza prosimy kierować do:

 

Postulator Generalny, via Corsica 1, 00198 Roma, Italia

 

tel. (39 06) 853 703 1

fax (39 06) 853 703 22

e-mail: postulmic@marians.it




Wydruk strony




UROCZYSTOŚCI 50-LECIA KORONACJI CUDOWNEGO OBRAZU MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ



ŚWIĘTY STANISŁAW
OD JEZUSA I MARYI
PAPCZYŃSKI





Czy wiesz że...
dziesięciu biskupów
dziesięciu biskupów
- w tym jednego kardynała - wydało Kościołowi mariańskie zgromadzenie. Trzech z nich posługiwało w rycie bizantyńskim.
Rekolekcje
Wyszukiwarka





Konkurs ��w. Izydora 2007

Portal marianie.pl jest jednym z Laureatów II Ogólnopolskiego Konkursu Chrześcijańskich Witryn Internetowych o nagrodę Św. Izydora.






© 2002-2016 marianie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
powered: ARTplus    designed: combinat.net