Bądź na bieżąco

Aktualności

Fatima: Msza św. w kaplicy objawień


10 lutego 2026 roku, w kaplicy objawień Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie, uczestnicy konwentu generalnego Zgromadzenia Księży Marianów sprawowali Mszę św. pod przewodnictwem przełożonego generalnego Zgromadzenia, ks. Josepha G. Roescha MIC. 
Tematem Konwentu jest fragment modlitwy bł. Jerzego Matulewicza, Odnowiciela Zgromadzenia: „Zgromadź nas Panie z każdego pokolenia, ludu i narodu”. Szczegółową refleksję wyznacza podtytuł „Duszpasterstwo powołaniowe – powołanie zakonne wczoraj, dziś, jutro”. Podczas spotkania zaplanowano prelekcje na temat teologii biblijnej powołania i niezmiennych elementów dobrze prowadzonego duszpasterstwa powołań. Ponadto nie zabraknie perspektywy historycznej rozwoju Zgromadzenia na przestrzeni wieków oraz spojrzenia na profil psychologiczny dzisiejszych powołań. Współbracia dzielić się będą własnym doświadczeniem, a także relacjonować sytuację powołaniową w swojej części świata.

Poniżej tekst homilii O. Generała Josepha G. Roescha MIC:

Bracia i siostry, to wielki przywilej móc dziś przemawiać do was w Kaplicy Objawień, w miejscu, gdzie Matka Boża ukazała się trzem pastuszkom. Jest to również miejsce, gdzie miał miejsce cud słońca. Dzisiaj rano spacerowaliśmy tu w deszczu i ktoś powiedział, że byłoby miło, gdybyśmy dzisiaj ponownie doświadczyli cudu słońca.

Moje powołanie jest bardzo związane z Matką Bożą Fatimską i trzema pastuszkami. Podczas studiów uniwersyteckich bardzo potrzebowałem głębszego nawrócenia się do wiary mojej młodości, mojego dzieciństwa. Moja mama często dawała mi książki i broszury, aby zainspirować mnie do nawrócenia się do tej wiary, ale byłem bardzo uparty.

Pewnego dnia dała mi jednak małą broszurę o trójce dzieci z Fatimy i objawieniach Matki Bożej Fatimskiej. Byłem głęboko poruszony poświęceniem tych małych dzieci, ich cierpieniami i modlitwami, co zainspirowało mnie do powrotu do wiary. Kiedy zacząłem ponownie głębiej praktykować swoją wiarę, dzięki książkom i czasopismom odkryłem nasze zgromadzenie mariańskie w Stanach Zjednoczonych i zacząłem pisać do kierownika ds. powołań. Było to w 1985 roku.

W tamtym czasie pisaliśmy listy i korespondowałem z nim, a potem miałem okazję przyjechać do Fatimy i odwiedzić sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, a wciąż nie spotkałem osobiście żadnego członka zgromadzenia maryjnego w Stanach Zjednoczonych. Dyrektor ds. powołań napisał do mnie list, w którym napisał, że kiedy pojadę do Fatimy, powinienem spróbować znaleźć dom naszego zgromadzenia, dom mariański naszego zgromadzenia. Tak też zrobiłem.

W tamtym czasie nie mieliśmy hotelu. Mieliśmy mały pensjonat, Sao Paulo, dom zakonny i seminarium niższe. Spotkałam tam ojca Jose Maraisa. Był on marianinem, który obecnie nie żyje, i rozmawiałem z nim.

Powiedziałem mu, że piszę do marianów w Stanach Zjednoczonych i myślę o dołączeniu do nich, a on zapytał mnie, ile mam lat. Odpowiedziałem, że 24. Powiedział, że 24 lata to idealny wiek. 23 lata to za wcześnie. 25 lat to za późno. Dołącz teraz. Myślę, że mówił to każdemu kandydatowi do powołania, niezależnie od wieku.

Ale otrzymałem wielką łaskę tutaj, w Fatimie. Miałem wątpliwości co do mojego powołania, jak wszystko się potoczy. Może Pan wyśle mnie za granicę i będę musiał mówić w obcym języku, a ja nie będę umiał w nim mówić i nikt nie będzie wiedział, o co chodzi. Ale Pan usunął moje obawy i wątpliwości, wróciłem do Stanów Zjednoczonych i wstąpiłem do naszego zgromadzenia.

Kiedy podczas tej konferencji zastanawiamy się nad powołaniami, myślę, że dobrze jest, abyśmy wszyscy zastanowili się nad naszym indywidualnym powołaniem od Pana, naszym indywidualnym powołaniem, ponieważ każdy ma powołanie. Powinniśmy również zastanowić się nad naszą odpowiedzią. Jak odpowiadamy na to wezwanie? Ponieważ Pan nie wzywa nas tylko raz w życiu, a my nie odpowiadamy tylko raz. Pan wzywa nas każdego dnia, zwłaszcza tych z nas, którzy są zakonnikami. Każdego dnia naszego życia zakonnego Pan nas wzywa i oczekuje naszej odpowiedzi każdego dnia naszego zakonnego życia.

W dzisiejszej Ewangelii usłyszeliśmy wezwanie Matki Bożej, wezwanie Maryi, a ona była otwarta na to wezwanie. Powiedziała: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Maryja jest więc dla nas wzorem. Może nas zainspirować do oddania naszego życia Panu, Jego planowi wobec nas. Fatima przypomina nam również o nawiedzeniu Matki Bożej. Przybyła tu, aby nawiedzić pasterzy, a poprzez nich nawiedziła świat, aby nas wszystkich zachęcić. W ewangelii o nawiedzeniu Maryja przyniosła obecność Jezusa do tej sceny z jej kuzynką Elżbietą, a wszyscy w tej scenie zostali przemienieni, ponieważ Jezus był w tej scenie, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i radością. I to jest naprawdę nasze powołanie, aby iść w świat, aby przynosić obecność Jezusa do świata i świat przemieniać - ponieważ sami nie możemy nic zrobić bez obecności Jezusa. Chcemy więc głosić Jezusa poprzez sposób, w jaki żyjemy. Chcemy żyć w społeczności. Chcemy żyć w naszej posłudze. Chcemy żyć w naszej modlitwie. Chcemy być przemienieni przez obecność Jezusa w naszym życiu.

Chcemy wielbić Pana tak jak Matka Boża i chcemy być przepełnieni radością i nadzieją, tak jak Maryja. Żyjąc naszym powołaniem, prośmy więc o łaskę, abyśmy byli coraz bardziej autentyczni w naszym powołaniu. A jeśli tak uczynimy, z pewnością Pan ześle nam innych, aby żyli z nami, żyli naszym charyzmatem i głosili Jezusa światu.

Amen.